|
Książka przedstawia
sylwetkę błogosławionego ks. Franciszka Drzewieckiego, który zginął
w obozie koncentracyjnym w Dachau
|

|
...Dzisiaj, w erze postępu techniki, przemian
społecznych, niepokoju i zmęczenia psychicznego,
pisma bł. Don Alojzego Orione, "dobroczyńcy
ludzkości cierpiącej i opuszczonej" (Pius XII), są w
stanie pobudzić w każdym człowieku zamiłowanie
do pracy, chęć do twórczych działań kulturowych i
optymizmu życlowego. W śród adresatów, do których
Don Orione pisał listy, figurują osobistości różnych
sfer społecznych i różnych profesji, począwszy od
kapłanów, młodzieży, osób konsekrowanych i
uczonych do rolników i robotników. Dla wszystkich ma
on słowa nadziei, której źródło tkwi w wierze, miłości,
autentyczności władzy, a przede wszystkim w
zawierzeniu Opatrzności Bozej.
Wiara, którą reprezentuje Don Orione, opiera się na
Jedynym Pośredniku między Bogiem a ludźmi -
Jezusie Chrystusie. To co mówi, przeżywa głęboko;
Jego słowa stają się poezjążycia.
Każdy Czytelnik znajdzie stronice pisane życiem tego,
który chciał być księdzem, sługą wszystkich, a
szczególnie tych, którzy nie chodzą do Kościoła,
których napominał, aby byli "Świętym Ludem Bożym i
siłą życia społecznego".
Książka pt. " W imię
Boskiej Opatrzności (najpiękniejsze stronice)" jest zbiorem pism
wybranych bł. Don Orione, Założyciela Zgromadzenia "Małe Dzieło
Boskiej Opatrzności", w którym uświęcają się i służą Bogu i ludziom
kapłani, bracia koadiutorzy, pustelnicy i siostry zakonne...
|

|
O Księdzu Alojzym Orione, którego Papież-Polak, Jan
Paweł II beatyfikował 26 października 1980r., pisało
bardzo wielu. Próbowali pisać autorzy spośród synów
duchowych i wielu spoza ich grona. Już od lat
kleryckich Ksiądz Orione nie tylko w Italii był
osobowością znaną i fascynującą..
Wśród wielu biografii znajduje się opowiadanie
napisane przez Ignazio Silone pt. spotkanie z dziwnym
księdzem. Motywem napisania tego opowiadania była
osobista wdzięczność autora wobec 'Księdza Orione,
który rozumiejąc go i współczując mu stanął przy jego
boku jako brat w jego trudnej sytuacji życiowej. Za
przedmiot jego relacji w tej małej książeczce
posłużyły jedynie jego przeżycia, związane ze
spotkaniem z Księdzem Orione, napisane
wspaniałym językiem literackim ujawniającym
dynamizm życia i działania tego kapłana, by odnowić
wszystko w Chrystusie. ' .
Z tej opowieści
przypadkowego spotkania autora z Księdzem Orione wynika. jak bardzo
i bez reszty ten skromny Kapłan był oddany wszystkim, niezależnie od
ich poglądów...
|

|
Otrzymujemy do rąk pierwszą biografię Księdza
Orione w języku polskim. W języku włoskim została
ona opublikowana po raz pierwszy zaledwie w rok po
śmierci Założyciela, to znaczy w 1941. Przetrwała ona do
dziś w swej pierwotnej formie. I nie tylko przetrwała,
ale zaledwie wyczerpano nakład pierwszego wydania,
postarano się o następne i tak doszło do dziewiątego.
Tylko ksiądz Domenico Sparpaglione, profesor, mógł
stworzyć dzieło piękne i doceniane zarówno przez
wychowanków, duchowych synów jak i czcicieli
księdza Orione. Ksiądz Sparpaglione, wierny tradycji
literackiej, artysta słowa na wzór Manzoniego, znany z
kwiecistego stylu i krytycznego spojrzenia a przede
wszystkim duchowy syn księdza Orione. Dwadzieścia
pięć lat swego życia spędził przy boku Założyciela
Dzieła Boskiej Opatrzności, będąc niejednokrotnie
światkiem ciekawych zdarzeń i poufnych zwierzeń.
Ksiądz Orione pragnął, aby pozostał na zawsze
pokornym kapłanem a równocześnie człowiekiem o
wielkim wykształceniu. Pozwolił mu więc na
ukończenia najpierw Liceum "Cassini" w Sanremo a
następnie wyższych studiów na "Uniwersytecie
Królewskim" w Turynie. (...)
Ksiądz Sparpaglione w szkołach prowadzonych przez
Zgromadzenie był szanowanym profesorem, w
parafiach był poszukiwanym kaznodzieją a ponadto
był wspaniałym mistrzem pióra. Jemu to ksiądz
Orione powierzył redakcje biuletynu wydawanego
przez Zgromadzenie. Do niego zwracał w sprawach
dotyczących życia kulturalnego. Ponadto wielokrotnie
przesyłał mu teksty swoich listów, pisanych pod
wpływem emocji, w celu korekty ich formy literackiej.
Dlatego też po śmierci Założyciela zwrócono się do
księdza Sparpaglione z prośbą o napisanie pierwszej
biografii. Stworzył on dzieło jedyne w swym rodzaju,
dobrze udokumentowane, napisane w pięknym stylu i
ubogacające duchowo czytelników.
Na podstawie wstępu ks. Roberta
Simionato - Generała zakonu ks. Orionistów
do książki Domenico Sparpaglione
p.t. "Ksiądz Orione". |

|
Autor "Rozbójnika Bożego" - Douglas Hyde jest
Anglikiem. Przyszedł na świat w 1908 r. w rodzinie
pastora. Uzyskał wyższe wykształcenie, ale nie
poszedł w ślady ojca, lecz przystąpił do angielskiej
lewicy. Z tym nurtem był związany do 1948 r. Odtąd
zmienił przekonania i przeszedł na katolicyzm, by
oddać mu między innymi swoje pióro.
Hyde swego czasu poznał wielkiego pisarza
włoskiego Ignazo Silone, który mu dużo opowiadał o
swoim przyjacielu - księdzu Alojzym Orione i
zafascynował go tym "dziwnym kapłanem". Między
innymi od tego pisarza dowiedział się, że ksiądz
Orione dopomógł mu w ucieczce przed więzieniem
faszystowskim do Szwajcarii, dowiedział się zresztą
dużo więcej...
Postać tego księdza rzeczywiście zainteresowała
bardzo Hyde'a tak że w latach 50 - tych przyjechał do
Włoch, żeby się bliżej zapoznać z jego
zgromadzeniem i zebrać materiał do biografii.
Podczas zbierania materiałów, zarówno w archiwach,
jak i wśród osób, które znały i stykały się z księdzem
Orione. Fascynacja osobą założyciela Zgromadzenia
Księży Orionistów rosła z każdą nową uzyskaną
informacją, nowym dokumentem. Następnie Hyde
opracował te materiały - przytaczając bardzo często
wypowiedzi swoich rozmówców i zatytułował: "God's
Bandit - Rozbójnik Boży". W ten sposób powstała
biografia, która pozwala poznać duchowe oblicze
oraz filozofię działania Błogosławionego księdza
Alojzego Orione, wielkiego Syna Boskiej Opatrzności.
Na podstawie książki D. Hyde'a "Rozbójnik Boży" |

|
Ze szczególną radością i nie bez wzruszenia witamy to
pierwsze wydanie w języku polskim listów naszego
Ojca i Założyciela ks. Alojzego Orione. Oczywiście,
listy zostały przetłumaczone z języka włoskiego, ale
wiadomo, że nawet najlepsze tłumaczenie nie potrafi
nigdy oddać żywości i swoistej atmosfery oryginału.
Mimo to najdrożsi Bracia Polacy odnajdą w nim bez
wątpienia wyjątkowe ciepło i zrozumieją, że Ojciec
jakby te listy napisał właśnie dla nich.
Ks. Orione nie znał języka polskiego ani też nigdy -
chociaż bardzo tego pragnął - nie mógł pojechać do
Polski, ale też Polskę kochał jak mało kto i duchowo
czuł się Polakiem do tego stopnia, że rozwiesił na
ścianie w swojej izdebce w Tortonie wielką flagę tego
szlachetnego narodu w historycznej chwili (moment
agresji Niemiec na Polskę w 1939 roku), tak bardzo
wymownej.
Bracia Polacy, którzy w miłości do ks. Orione są
wzorem dla samych Włochów, potrafią dobrze ocenić
ten zbiór listów. Ujmuje on i zawiera w sposób bardzo
sugestywny bogactwo oriońskiego charyzmatu.
Rzeczywiście, ks. Orione jest cały w swoich listach,
które - jeśli tylko są uważnie czytane i rozważane -
wyrażają nawet w zdaniach o charakterze
przypadkowym jego wiarę, ideały i bogactwo życia.
Mówi się dziś, że reguła jest rodzajem specjalnego
oświadczenia, które przekazuje się innym do
naśladowania. Dla nas pierwszą regułą jest żywe
słowo Ojca.
Być może, że gdy idzie o oryginalność i głębie myśli,
pierwsze miejsce należałoby dać innym pisarzom
mistycznym, ale gdy idzie o żar przekonań, o pasję
apostolstwa prowadzącą aż do całopalnej ofiary,
mało listów mogłoby dorównać listom ks. Orione.
Życzę, aby to opatrznościowe wydanie mogło coraz bardziej
rozpalać najdroższych Braci Polaków, którzy dali tyle
powodów wierności od zarania Zgromadzenia i
proszę Boga i Matkę Boską Częstochowską, za
wstawiennictwem Założyciela o obfite łaski, żeby
możliwie jak najskuteczniejszymi stały się te tak
bardzo żarliwe słowa.
Przedmowa Przełożonego Generalnego
Zgromadzenia ks. Orionistów ks. Ignacego Terzi do
pierwszego wydania listów ks. Orione. |

|
W roku 1997 Zgromadzenie Małe Dzieło Boskiej
Opatrzności - Księża Orioniści obchodziło 75.
rocznicę swojej posługi w Polsce. Z tej racji ukazała
się niniejsza pozycja.
Ks. Bolesław Majdak podjął się redakcji tego
opracowania. Posłużył się przy tym refleksjami
czynionymi na temat historii naszych Domów i charakteru naszej posługi, a opracowanymi przez
wielu współbraci.
Charakter publikacji trafnie
określił w słowie wstępnym ks. Marian Kliś - Dyrektor prowincjalny.
Napisał m.in.: "Przeżywając Jubileusz nie chcemy i nie możemy
zatrzymać się tylko na dziękczynieniu, choć jest ono podstawowym
aktem wdzięczności Bogu i ludziom (kto nie umie dziękować, nie ma
prawa prosić). Jubileusz skłania nas również do spojrzenia wstecz i
ku przodowi".
|

|
Wszystkich zainteresowanych zakupem naszych wydawnictw prosimi o kontakt:
|